Index ¦ Archives ¦ Atom

Wojownicy antymaterii.

Pod tym wojowniczym tytułem ukrywam dywagację na temat antymaterii.

Na początku disaklajmer ;-) nie jestem mocno zboczonym fizykiem, wiec nie będę tu zamęczał o izospinach, ale też zarówno będę stosował założenia, które mogą być błędne.

Podczas lektury marnego filmu pt. "Czarna Dziura", w którym to potwór wyszedł z czarnej dziury (na pomoc! nr 1) i w jej imieniu pożerał energię (na pomoc!! nr 2), następnie po połączeniu się z nią unicestwił ją (na pomoc!!! nr 3). Abstrahując już od tego że czarna dziura pełzała zamiast podążać metodycznie do środka grawitacji w postaci jądra ziemi, zastanowiło mnie - czy gdyby ten potwór był z antymaterii to by mógł tak zrobić. Przez chwile myślałem, o tym że antymateria ma przeciwny zwrot grawitacji, że ma "antymasę", bo np. pamiętałem że ma przeciwne ładunki. Po chwili poszukiwań, opierając się na wikipedii przekonałem się że to "prawie" zwykła materia, i wg teorii powinna zachowywać sie jak materia tylko w przeciwnych kierunkach zwrotów sił. Zatem mógłby istnieć stworzony z niej świadomy organizm. Powinien być on świadomy swojej reaktywności z materią i latając po wszechświecie powinien posiadać pancerz z dużej ilości grawitacji lub fal elektromagnetycznych zaginających czasoprzestrzeń wokół niego. To nawet śmierdzi czarną dziurą, ale bez przesady, to by musiało być coś z pogranicza czarnej dziury, lub potężnej mikrofalówki ;-) Tak dywagując nawet, by mógł z nami spokojnie sie komunikować przez fale radiowe, bo przecież fale elektromagnetyczne są wzbudzane nie tylko przez elektrony, ale przecież bez problemu przez pozytrony...

Wniosek na koniec: bójmy się zatem czarnych dziur i wychodzących z nich potworzastych "antymateriowych" wojowników, lub czekajmy na przylot dużej mikrofalówki.

pl

© Piotr Lemiesz.