Index ¦ Archives ¦ Atom

"tak ukochana" Melania mazzucco #12/2010

Kolejna książka. 12 - wyprzedzam plan :) mamy 11 tydzien roku!Okładka książki

Źródło: biblioteka, przypadkowo trochę wybrana książka. Przerażała mnie grubość, i tematyka (biografia kogoś z początku 20 wieku). Jednak srodze się zawiodłem na swoim nosie. Książka jest mocna, dobrze napisana, wciągająca.

W sumie można by ją podsumować - książka o parunastu latach życia Annemarie Schwarzenbach osóbki z początku wieku przeszłego. Jednak w książce siadamy na rolercoster jej przeżyć, jej życie z toksyczną matkę, w jej niedostosowanie, jej miłostki i pustkę wewnętrzną, kryzysy. Styl pisania książki wciąga, przeskoki w których rozpaczliwie łapiemy się fabuły, opisy tak dogłębnie wysycającę  wyobraźnie, że nawet nie przerywałem pomimo silnego niewyspania.

Książka jest smutna. Nie ma happy endu. Ma sad end. Ale happy end to wymysł hollywood,  a życie nie jest takie miłe.

image1Czytając książke, cały czas zastanawiałem się, jak tak fajnie usytuowana (córka potentata jedwabiu) może wieść tak nieszczęśliwe życie. Jednak gdzieś głęboko, każdy z nas ma jakieś takie wewnętrzne niezadowolenie, brak komfortu w pewnych sprawach, bagaż doświadczeń i oczekiwań, i właśnie tą strunę - ta książka drażni, wydając nieprzyjemny dzwięk nonkomformizmu...

Wrzuciłem okładkę - widziałem tak u Marcina na blogu - spodobało mi się. Będę starał się wrzucać. Oprócz tego, jeszcze fotografia pani Annemarie. Sam wygląd jest taki niepokojący w swojej specyfice... Tak samo jej charakter, życie, biografia. Niepokoi i porusza.

Widzę że wielu ludzi pozytywnie, w podobnej nucie wypowiada się o tej książce - recenzję i opinie można przeczytać tutaj.

Samą książkę, można oczywiście kupić, o choćby tutaj - kurcze chyba zapiszę się do jakiegoś programu partnerskiego, skoro opisuje książki, to czemu nie miał bym ich polecać linkiem prostym... Zobaczymy...

Tymczasem tyle o książce. Naprawde warto przeczytać.

© Piotr Lemiesz.