Index ¦ Archives ¦ Atom

Recepta na sukces.


Podtytuł: Jak odpowiedni marketing wpływa na rozwój twojej strony.

Chciałem powołać się na przykład strony nasza-klasa.pl. Jest to portal na którym można wpisać siebie do swojej klasy, do swoich szkół. Koniec pomysłu. Pomysł dosyć szeroki, wykorzystywany i na sztambuch.pl (chyba taki adres), zresztą na gronie też, i pewnie w wielu innych miejscach.

Czemu jednak wskazuje to jako przykład – a to choćby z tego powodu że o nasza-klasa dowiedziałem się od znajomych, jak i z telewizji – dokładniej z teleekspresu – była to informacja o „ciekawostce”.

Przejdźmy jednak do sedna. Chociaż to sedno jest zawarte już we wstępie.

Wyobraźmy sobie scenariusz. Mamy pomysł. Portal szkolny. Realizujemy go, projekt bazy, aplikacji. Po chwili kodowania uzyskujemy stronę. Do tego kawałek domeny. Mamy stronę w internecie.

Jednak jednego elementu brakuje. Użytkowników.

Co zrobić żeby ludzie chcieli przyjść na stronę? (czyli najważniejszy problem webmastera).

Można zainwestować w reklamę, można wykupić różne „media”. I stracić dużą ilość pieniędzy. A odzew minimalny.

Lecz wystarczyło podczas „wymyślania” pomysłu, wejść na temat który łączy ludzi, i ci ludzie sami będą chcieli wchodzić na stronę, i z niej korzystać.

A co łączy ludzi? Zainteresowania, przemyślenia, charaktery – to są powody które ludzie sami naturalnie tworzą, i dzięki temu powstają połączenia. Jednak jest również temat łączący nas bardzo mocno, na wiele lat, łączy nas sztucznie, a jednak bardzo trwale. Wydawało by się, że takie coś nie istnieje. Jednak jest coś takiego – jest to szkoła. Tak, klasy, są tworzone na zasadzie często przypadku – w szczególności szkoły podstawowe, licea już są na poziomie podobnego rozwoju umysłowego, studia już całkiem składają się z ludzi o podobnych zainteresowaniach, ale bardzo różnych charakterach.

Te syntetyczne połączenia jednak mają bardzo silny oddźwięk w stosunkach między ludzkich, które z biegiem czasu zacieśniają się, i tworzą zwykłe kontakty społeczne.

*Ale dosyć psychologi-amatorskiej.*

Czemu wspominam o tym w kontekście marketingu i sukcesu strony internetowej ?

Wystarczy stworzyć stronę łączącą ludzi, na poziomie połączeń międzyludzkich i już sukces gotowy.

Dowiedziałem się o tej stronie. Sprawdziłem czy jest moja klasa. Nie było, lecz była moja szkoła. No to wziąłem stworzyłem moją klasę. Byłem pierwszy. (teraz najważniejszy moment) Zatem wziąłem moje gadu-gadu i wysłałem informację do wszystkich których mam na liście, o stworzeniu tej wirtualnej „klasy” i zachęciłem do zarejestrowania się i do skorzystania z profilu.

Czemu ten moment jest tak ważny? Toż to ja sam zareklamowałem, i sygnowałem swoją osobą, że ta strona jest fajna, i fajnie było by się na nią wpisać. Ludzie zareagowali na to, rejestrowaniem.

Wystarczy sobie wyobrazić reakcję łańcuchową jaką powoduje że jedna osoba powie 30, a każda z tych 30 osób niech powie 10. I tak dalej. Darmowa reklama o potężnej sile. Reakcja łańcuchowa. Co można zauważyć, bo na przykład ludzie z wrocławia, to szczelnie wypełniają klasy, a ludzie na przykład z lubuskiego już mniej, bo nie jest to tam tak rozpropagowane, ale wystarczy parę osób, i to pójdzie, bo strona jest prosta w obsłudze.

Wniosek:

Oto przepis na „ruchliwą” stronę, z darmową reklamą: Wystarczy wykorzystać najniższe ludzkie odczucia – czyli społeczność. Nie ważne jaką. Dobrze dobrana tematyka, i prostota obsługi, zaskutkuje automatyczną reklamą i wysoką oglądalnością. A reakcja łańcuchowa załatwi resztę.

© Piotr Lemiesz.