Index ¦ Archives ¦ Atom

Pierwszy dzień szkoły...

Zbliża się pierwszy dzień szkoły. U mnie zbiegł się z egzaminem, ale nie o tym chciałem pisać.

Pamiętam, jak zawsze złym dniem dla mnie był pierwszy dzień szkoły. Co roku przekonywałem się, że ten najbliższy czas (pół roku) będzie gorszy od poprzedniego. Plan nigdy nie był dobrze ułożony (po mojej myśli), niektórzy ludzie byli okropni.

Na studiach podobnie, każdy semest miał być lepszy od poprzedniego, a był jeszcze gorszy.

Na dodatek, przychodziłem zawsze wypoczęty, uśmiechnięty, spokojny wewnętrznie, a tu wszystko się rozbijało. Możliwe nawet że czasem już samo nastawienie corocznego podejścia do tego dnia, stawało się coraz gorsze.

Na szczęście, zakończyłem edukację. Dni pierwsze się skończyły. Teraz tylko robota, którą jednak to ja wybieram sam, i nie mam przymusu, dzięki czemu dobrze się w niej czuje, i z urlopu wracam sobie na spokojnie, pozatym, nie ma takich rotacji jak na studiach/ w szkole,  ze co chwile zmienia się człowiek, tylko ekipa jest w miarę stała i nie ma takich "szoków termicznych".

Dlatego wszystkich uczniom życze spokoju i uśmiechu. I odpowiedniego podejścia, bo może po prostu moje podejście było jakieś lekko paskudne do tego wszystkiego, może po prostu się za bardzo przejmowałem :-)

Teraz już na szczęście nie muszę się przejmować.

Wszystkiego najlepszego :-)

pl.

© Piotr Lemiesz.