Index ¦ Archives ¦ Atom

"Pamięć" K. Kingsbury, G. Smalley #18/2010

image0Źródło: lokalna biblioteka. Powód: Zupełnie przypadkowo strzelona.

Książka środkowa z serii, także była powiązana jakoś z wcześniejszymi. Nie czułem się zagubiony.

Książka generalnie opowiada o losie amerykańskiej rodziny, przeplatając wątki kilku jej członków. Czas jest z okolic zamachów 11 września, więc można po raz kolejny, do znudzenia przypomnieć sobie o tym fakcie. Jednak tym razem było trochę inaczej. Znacznie bliżej serca. Bo z punktu widzenia amerykanów, i to niby takich bezpośrednio zaangażowanych.

W książce też trochę jest o dziadkach z alzheimerem, gdzie jedna z bohaterek jest tam opiekunką, ale nie będę spoilerował. To była najmilsza i najciekawsza część książki jak dla mnie.

Książka trochę obyczajowa, trochę moralizatorska, trochę patriotyczna. Zagęszczenie słowa bóg i chrześcijańskich wartości zamerykanizowanych jest tak gęste że aż mdli, ale trzeba to przejść, aby wyciągnąć to co najważniejsze.

Dla mnie była ona swojego rodzaju oświeceniem. Uraczyła mnie ona opisem i wgłębieniem się w zwyczajną amerykańską rodzinę. Dzięki temu siedząc z nimi przy stole, zacząłem rozumieć o co chodzi z tymi amerykanami. Czym różnią się od nas. Czym różni się ich kraj, ich życie. I czemu my nie będziemy nigdy amerykanami, i czemu jest tam tak a nie inaczej.

Dużo tłumaczenia, spróbuje to skrócić. Po pierwsze historia tego kraju nie zmienia charakteru zwykłego człowieka, tak jak u nas w marudę, tylko w oportunistów i pozytywnie nastawionych ludzi. Jest tam swoisty fanatyzm, w pozytywnym aspekcie tego słowa, głęboka wiara i poczucie wspólnoty, zarówno na poziomie lokalnym jak i narodowym, powoduje różne reperkusje. Ludzie tam po prostu czują ten american dream, i inaczej myślą. To wszystko powoduje że są to charakterystyczni ludzie.

Przy czym, nie oceniam w żaden sposób, czy amerykańskość jest dobra, czy zła! To pozostawiam Tobie. Książka mi to przybliżyła. Zatem polecam przeczytać. Dobrze osadza w tamtej rzeczywistości, i fajnie się czyta.

© Piotr Lemiesz.