Index ¦ Archives ¦ Atom

Jak zrozumieć sztukę?

Często zadawałem sobie to pytanie. Dzisiaj chciałem i wam sprzedać swoje przemyślenia.

[caption id="" align="aligncenter" width="413" caption=" obrazek za https://www.artnet.com"]image0[/caption]

Po pierwsze: czy da się wrzucić kogoś do wody kto nie umie pływać i on nie utonie?

Może to trywialne pytanie, jednak warto chwilę się zastanowić. Naturalnym jest, że ktoś kto nigdy nie pływał, będzie miał problemy. Chyba że to ktoś z "wrodzonym talentem" do pływania - ten nie będzie miał problemów.

Bardzo podobnie jest ze sztuką. Różnego typu: muzyką, obrazami, rzeźbą. Ktoś kto nigdy nie miał styczności, a nie jest urodzonym talentem, będzie miał problemy.

Moja  muzyka.

Często zastanawiałem się, czemu inni ludzie nie mają takiej przyjemności z słuchania muzyki. Różnorakiej. Czemu nie ekscytują się dobrym kawałkiem brzmienia i nie rozumieją mojej wrażliwości. Czasem wręcz dochodziło do skrajności, gdzie ktoś opisywał to co było "naprawdę" dobre, jako kiepskie i nie zrozumiałe.

Dziwne obrazy.

Ten obraz na początku tego posta, jak również inne - takie jak kawałek kwadratu na tle innego kwadratu, znowuż dla mnie, i dla większego ogółu wydawały się jakieś "abstrakcyjne" i mało atrakcyjne. Pewnych "sztuk" nawet nie rozumiałem, jak obkładanie się mięsem i inne performance. Ale już pojedyncze wyjące dzwięki czy dziwne chóry były dla mnie przyjemne:

O choćby to :)

Coraz bardziej pokićkane nie?

Jasnym mam nadzieje też jest to, że każdy ma inny gust, i co innego też się podoba. Część rzeczy uniwersalnie jest ładna i fajna i przyjemna, a część jest wspólnie określana jako "dziwna".

A wszystkiemu winne...

...schematy myślowe. I doświadczenie.

Każdy z nas ciągnie za sobą bagaż wykształcenia, doświadczeń, budowy mózgu i wzorca psychiki.

To wszystko sumuje się w określony typ wrażliwości i subiektywnego odbioru sztuki.

Nie ma czegoś takiego jak obiektywny odbiór sztuki.

Zatem odbiór różnego typu bodźców zawsze będzie bardzo indywidualny, i będzie na niego wpływać mnóstwo czynników.

Moja muzyka 2 - wyjaśnienie.

Dopiero niedawno sobie uświadomiłem: to szkoła muzyczna - 6 lat nauki, słuchania i prób tworzenia, dało mi pełniejszy wgląd na muzykę, na jej przeżywanie. Dzięki temu, niemal "instynktownie" czuje muzykę, i nierzadko czując "co autor miał na myśli" mam przyjemność w słuchaniu i delektowaniu się, niczym stuletnim winem.

Czasem wręcz trudno to wyrazić innej osobie, czemu to jest przyjemne, a tamto nie.

Dziwne obrazy 2.

Dlatego też sztuki wizualnej trudno jest mi zrozumieć, bo nie mam ani talentu ani wrażliwości ani wykształcenia.

Lecz nawet w najmniejszym stopniu nie dziwię się ludziom którzy mają w tym przyjemność, a tym bardziej artystom, którzy tworząc sztukę takiego rodzaju mają w tym przyjemność - lub po prostu chcą wyrazić swoje uczucia.

Zatem jak zrozumieć sztukę?

  • Po prostu.
  • Ćwiczyć swoją wrażliwość.
  • Rozumieć, że nie zawsze wszystko zrozumiemy. Tutaj jest to fajnie ujęte.
  • Rozwijać swoje "instynkty"

© Piotr Lemiesz.