Index ¦ Archives ¦ Atom

Czy i ja jestem w google?

Jestem szczęśliwy, bo pierwsze kilka wpisów w góglu po wpisaniu mojego imienia i nazwiska wskazują wprost na moją stronę. Dzięki temu wiem, że gdy ktoś będzie chciał do mnie trafić, na pewno mu się to uda.

Co z prywatnością?

Można by się zapytać...

Więc, istnieje pewna cieniutka granica pomiędzy tym co da się wyczytać w internecie, a tym, jakie informację są niebezpieczne do pokazania. I trzeba zdawać sobie sprawę z istnienia tej delikatnej lini, i jej nie przekraczać.

Dla przykładu, nigdzie nie przeczytasz jakich usług używam, lub loginów do specyficznych usług. Możliwe, że dowiesz się że na przykład używam sieci voip, ale wcale niekoniecznie pod jakimi loginami i hasłami.

Pamiętaj, google wszystko pamięta, google nie zapomina ;-) A wystarczy proste zawężanie wyników i już - wszystko wiadomo.

Jednak tam gdzie się podpisuje imieniem i nazwiskiem, dużo rzeczy się nie dowiesz :) ale wystarczy zapytać.

© Piotr Lemiesz.