Index ¦ Archives ¦ Atom

"Bóg chce, żebyś był obrzydliwie bogaty" Paul Zane Pilzer #24/2010

image0

Źródło książki

Znowu moja krótka półeczka książkowa. Kupiona dawno temu w jakiejś księgarni.

Powód wyboru akurat tej książki

Tak, wiem... tytuł jest straszny. Ale tematyka już mniej, stąd dlatego ją kupiłem. Było to jakiś czas temu. Teraz na moment przed oddaniem książki do biblioteki, przeczytałem jeszcze raz, żeby zanotować to co ciekawe.

Oprócz tego oczywiście chciałbym być obrzydliwie bogaty!

Treść książki w kilku słowach

Kilka ciekawych teorii i zdań na temat bogactwa, aktualnej ekonomi i różnych ciekawych powiązań. Generalnie autor rozprawia się z mitem "bogactwa" i podejścia wielu ludzi do tego, od skali mikro - czyli jednej osoby, w skali makro i mega - czyli zakład pracy, państwo.

Co Mi dała ta książka?

Po pierwsze pozytywnie nastawia do tego, że pomimo że zżeramy naturalne zasoby ziemi, to tak na prawdę wraz z upływem czasu, przesuwa się jednak "zapas" tych zasobów. "Zapas" to nie ilość, a subiektywna ilość. Dziś zużywamy samochodem x razy mniej paliwa niż jakiś czas temu, więc na dłużej starczy nam paliwa. I tym podobne.

Oprócz tego, po raz kolejny przeświadczyła mnie ta książka, że ciągle rozwijająca się technologia to ciągle otwarta karta w którą można wpisać swoje 3 zdania. Nie jest tak, że coś nas blokuje, że coś stoi na drodze przede mną - tylko ciężka praca i sukces.

Po raz kolejny też przeświadczyłem się jak ciekawym miejscem jest sfera finansowa świata, gdzie w pewnym abstrakcyjnym miejscu tworzone są pieniądze (banki), które wcale nie istnieją i tym podobne. Książka delikatnie i inteligentnie to przekazuje.

Polecam książkę, jako taki mały przerywnik, raczej jako wzmocnienie wiedzy, a nie jakąś motywację do czegokolwiek. Ja akurat lubię pogłębiać swoją wiedzę, więc książka mi się spodobała.

© Piotr Lemiesz.