Index ¦ Archives ¦ Atom

Algorytm bociani - wcale nie o rozmnażaniu.

Dziś chciałem opisać pewien algorytm który przyszedł mi do głowy.

Na początku znowu disaklajmer ;-). Nazwa bociani nie wzięła się stąd że akurat bociany tak robią. Chodziło mi o pewną analogię do natury w algorytmie wyszukiwania.

Algorytm bociani.

Czyli jak za pomocą jednobitowej informacji - lecenie za drugim bocianem, można się najeść ;-)
1. 2 bociany ruszają w przypadkowe miejsca na łowy
2. na następny dzień:

1. jeśli któryś bocian na poprzednim miejscu mało nazbierał, leci za drugim zakładając że ten drugi się najadł na poprzednim miejscu, i eksploatują je do końca aż przestaną się najadać

2. jeśli obydwa się najadły na swoich miejscach, wracają do nich i je eksploatują

3. jeśli żaden się nie najadł to nawzajem próbują lecieć jeden za drugim, co zauważając znów lecą w nowe przypadkowe miejsca

  1. czynności się powtarzają

A teraz wytłumaczenie o co chodzi.

Załóżmy że mamy teren niejednorodnie obsiany żabami. Jeśli bocian wyląduje i będzie żerował na terenie z małą ilością żab to się nie naje.
Co jednak jeśli partner bociana znalazł bardzo dużo żab, bo wylądował w lokalnym maksimum żabim, gdyby leciał za nim drugi niedojedzony bocian ? Czy wtedy i on na tym lokalnym maksimum nie najadał by się, aż zjedzą wszystkie?

Nie zastanawiałem się czy miało by to sens dla większej ilości zwierząt.

Nie zakładam że jest to optymalny algorytm poszukiwania maksimum (i późniejszego eksploatowania go), ale wydaje mi się on lepszy od zwykłego przypadkowego latania i jedzenia przez bociany gdzie popadnie.

Nie zrobiłem symulacji, ale mogła by być ciekawa.

Moje przemyślenia o tej samej treści na wiki żeby nie zginęły w upływie czasu w blogu.

pozdrawian, fan bociana

pl

© Piotr Lemiesz.