Andrzej Sapkowski – “Żmija” #4/2010

Posted on 17th Styczeń 2010 in Książki

Źródło: Jacenty (dziękuję) pożyczył.

Jacek strasznie mnie negatywnie nastawił do tej książki. Co on tu nie naopowiadał. Że Sapkowski w piórka obrósł. Szybkie rozpoznanie w internecie, o choćby tutaj bardzo podobna recenzja.

Czy mnie też zawiodło kolejne opowiadanie autora wielkiego Wiedzmina, czy innych Bożych wojowników? Nie. Ja nie czytam książek żeby się na nich zawodzić, lub wielce zachwycać. Książki się czyta aby coś nowego wyciągnąć. I zawsze będzie to ocena subiektywna, dlatego ja się nie zraziłem ani nie zawiodłem.

Przypomniały mi się czasy wojska. Jeszcze bardziej potwierdziło się to co zawsze miałem w głowie, a czego jawnie się nie mówi. Mianowicie: wojna jest zawsze w celu gospodarczym. Może hitler walczył ideowo. Jednak wszystkie dzisiejsze wojny (i te wczorajsze) prowadzone były w celach gospodarczych. Niech za przykład będzie ropa w Iraku, czy dobra naturalne w Afganistanie. Jak to było na jedym z „demotywatorów”: zdjęcia z korei północnej ukazujące biedę i podpis: „Tutaj nie ma ropy – nikt wam nie pomoże”.

Tak, wiem że przy okazji jakiegoś dyktatora kropnęli. Należy wyzwalać z władzy dyktatorów – ale przy okazji interesów to staje się tylko opłacalne.

Wracając do książki. Czyta się ją zwinnie, nie jest gruba, kto nie lubi czytać, będzie to dla niego lekka męka te przeskoki czasowe czasem bez komentarza. Zazdroszczę łatwości pisania w danym klimacie, gdzie po prostu czuje jakbym był w radzieckim wojsku te teksty, te stopnie wojskowe.

Zabawne że książka skoro jest autora po którym się spodziewa czegoś na miarę wiedźmina, gdy napiszę sobie książkę innego typu od razu odzywają się głosy zawiedzionych czytelników – że co innego by chcieli, a autor powinien tak pisać jak im się podoba, a nie tak jak jemu. Ciekawe jest to, że skoro autor jest znany, tak dużo ma recencji, przy czym duża część jest niepochlebna. Gdy poprzednią książkę #1 wrzuciłem w wyszukiwarkę, nie znalazłem zbyt wiele, a wg mnie jest o wiele wartościowsza w mądrości życiowe. Ale może nie należy czasem w każdej książce wyszukiwać mądrości życiowych…

comments: 0 » tags: , ,

Maciej Iłowiecki – „Figle naszego świata” #3/2010

Posted on 12th Styczeń 2010 in Książki

Kolejna książka w tym roku.
Źródło: Lokalna biblioteka. Zaintrygował mnie lekko tytuł, więc wypożyczyłem. W domu okazało się że na okładce jest wampir z dziurami.

Książka jest zbiorem felietonów, w których poruszane są różne ciekawostkowe tematy np. mistyczne typu wampiry, naukowe typu natura wszechświata. Pan Maciej zestawia to co wiemy, to co może nas zastanawiać, jak też pewne przypuszczenia. Razem to wszystko tworzy ciekawe artykuły, które fajnie się czyta. W erze cyfrowej, są to ciekawostki typowe dla wykopu, więc akurat ja nie jestem dobrym targetem takiej książki, bo o większości tematów albo wiedziałem, albo zastanawiałem już się nad nimi głęboko. Jednak jeśli nie lubisz internetu i różnych stron, to przeczytasz w tej książce fakty które frapowały ludzi około 20 lat temu.

Pierwszy raz opisuje książkę osoby żyjącej, od której prawdopodobnie dzieli mnie jeden e-mail, więc jeśli przeczyta to autor, pan Maciej – to chciałbym serdecznie pozdrowić, i zaznaczyć, że nie jestem żadnym recenzentem, ani trendsetterem, a jedynie po prostu człowiekiem który dzieli się tym co przeczytał, bo a nóż się okaże że ktoś będzie szukał właśnie dokładnie takiej informacji – co jest w tej książce.

comments: 0 » tags: , ,

Książka: George Orwell „Brak tchu” #2/2010

Posted on 9th Styczeń 2010 in Książki

Druga książka wypożyczona z biblioteki. Wybrana trochę przypadkowo, po prostu rzuciłem okiem, a i wpis z tyłu całkiem przyjemny, więc wybrałem.

Absolutnie się nie zawiodłem. Książka bardzo dobrze napisana, widać że przez mistrza. Trywialnie można napisać, że jest to kilka dni z życia jednego człowieka, ale oczywiście książka zatacza kręgi. Opisuje głębię świadomości, naturę i charakter człowieka.

Orwell, ukazuje odrobinę też prawdę wojny. Nie sama wojna jest okropna, a to co następuje po niej. Wiele ciekawych aspektów życia, przemyśleń jest aktualne po dziś dzień – choćby to że – jak pisze tłumacz na końcu książki podsumowująć:

„Teza książki jest nadwyraz pesymistyczna: musimy polegać na ludziach przeciętnych i prostych, pokładając w nich nadzieje”. Gdy przyjrzymy się bliżej temu zdaniu, nawet dziś można zobaczyć analogię. Aktualne wybory wygrywają ludzie którzy potrafią marketingowo odpowiednio się wypromować. Przeciętny, prosty człowiek nie zastanawia się czy partia która tak ładnie na niego patrzy z bilbordu, odwzorowuje jego prawdziwe poglądy, tak samo, małe partie, które mogły by do niego dotrzeć, są zbyt mało profesjonalne lub zbyt biedne.

Polecam serdecznie zatem książkę, warta przeczytania, wzbogacenia paru przemyśleń i tematów do medytacji.

comments: 0 » tags: ,

Książka: Natsume – „Jestem kotem” #1/2010

Posted on 3rd Styczeń 2010 in Ciekawostki, Książki

Z okazji nowego roku, postanowiłem opisywać krótko jakie właśnie książki przeczytałem. Postanowiłem też czytać około 48 (4 na miesiąc) książek. Tyle da się wypożyczyć w mojej lokalnej bibliotece (4 i w ciągu miesiąca trzeba oddać)

Tak więc zaczynając nową tradycję, przeczytałem właśnie książke pana Natsume Soseki pod tytułem „Jestem kotem”.

Książka pod przykrywką opowiadania z życia kota, który mieszka u „gospodarza” – nauczyciela angielskiego, filozofa z niestrawnościami, posiadacza bardzo ciekawych znajomych. Główny bohater – kot – opisuje bardzo dokładnie życie, przemyślenia charaktery. Pod pretekstem studiowania obcego gatunku, opisuje bardzo wiele ciekawych aspektów życia w japoni przed 1 wojną światową, jak również życia i problemu człowieka.

Książka najeżona ciekawymi cytatami, prawdami życiowymi. Polecam.

comments: 3 » tags: ,