„Kacica” Pavel Kohout #10/2010

Posted on 2nd Marzec 2010 in Książki

10 w tym roku. Książka przypadkowo wybrana w bibliotece publicznej.

Książkę przeczytałem bardzo szybko, wciągnęła mnie do reszty, treścią, formą, głębią. Na początku trochę styl: złamane akapity, rozeźlają, później dają taki smaczek, że aż się zastanawia, czemu akurat tutaj nastąpiło złamanie.

Sama książka, o zawodzie kata, o pierwszej tytułowej „kacicy”, ale nie chcę tu spoilerować, więc powiem tylko, że wszystko w tej książce jest, głębia, uczucia, przemyślenia, materiał do przemyśleń. Miłość, emocje. Wspaniały autor, wspaniały styl.

Czuć trochę słowiańską duszę.

Kilka motywów politycznych wymagało by zgłębienia, ale ja nie lubię się wgłębiać akurat w te tematy – więc, pozostawiam je dla historyków. Dla mnie wspaniale się czytało, wnikliwa analiza przemyśeń, złośliwie mało na temat głównej bohaterki – daje to niewiarygodne popisy dla wyobraźni i przyjemności.

Powtórzę jeszcze raz: książkę po prostu się wciąga, polecam serdecznie.

comments: 0 » tags: , ,

„Być liderem” John C. Maxwell #9/1020

Posted on 28th Luty 2010 in Książki

Książka biznesowo-rozwojowa, źródło: biblioteka.

Książka najeżona cytatami, tekstami motywacyjnymi, poradami.

Fajnie opisuje jak powinno zostać się liderem: nie z nadania, nie z błogosławieństwa, tylko z głębi serca, stosując wiele przyjaznych metod. Właśnie te metody, są tam wnikliwie opisane. Wręcz by można tą książkę trochę dawać jako przykład, jak powinno ogólnie się zachowywać, bo właśnie często brakuje różnych wartości, wizji, podejścia, wśród współczesnych ludzi.

Książka wybrana przeze mnie nie dlatego, że chcę zostać liderem (w sumie to niby czego?) a ze względu na jej darmowość, i cel czytania jednej książki „biznesowej” czy tam selv developingu, raz na miesiąc, co czasem jest dobrym podrapaniem po głowie.

Książka wydana już jakiś czas temu, ale gdyby ktoś zastanawiał się nad jej wartością, to polecam jak najbardziej do kupienia, przeczytania, jako „biblia” zasad.

comments: 0 » tags: , ,

„No logo” Naomi Klein #8/2010

Posted on 19th Luty 2010 in Książki

Książka większego formatu. W kontekście oczywiście treści przekazywanych. Na okładce reklamowana jako „biblia alterglobalistów”.

Źródło: biblioteka publiczna. Przypadkowo znaleziona, później przypomniałem sobie że nawet tak nazywa się pokolenie „no logo”, więc postanowiłem przeczytać, pomimo że cienka nie jest.

Na początek cytat, trochę nawet mówiący o charakterze książki:

Teoria marketingu zajmuje się przede wszystkim sposobami zaszczepienia konsumentom fałszywych pragnień – nakłaniania nas do kupowania rzeczy, które są dla nas szkodliwe, zanieczyszczając planetę i zubażają nas duchowo.

Reklama jak powiedział kiedy  George Orwell to bełtanie kijem w wiadrze z pomyjami”

Sama książka traktuje problemy: no logo, no choice, no job. Czyli jak marketing, korporacje powodują poprzez swoje działania i chęć zysku wiele zjawisk społecznych. Poczynając od wyzysku ludzi w krajach trzeciego świata, aż po zwyczajne zabieranie nam wyboru przez duże supermarkety, które decydują na podstawie swojego „widzi mi się” ograniczają dostępność różnych produktów określonych firm.

Książka wnikliwie opisuje różne aspekty, które warto jest poznać. Nawet jeśli nie rusza cię to czy buty które nosisz, uszył chińczyk przymuszany do katorżniczej pracy, albo głodne dziecko w nielegalnej fabryce, warto wiedzieć, i poznać procesy.

Świadomość różnych procesów w otaczającym nas świecie, daje mi osobiście poczucie większego bezpieczeństwa i swojego miejsca w świecie, dzieki czemu potrafię świadomie i dogłębniej podejmować decyzję. Nie twierdze że jestem wielce tam oświeconym konsumentem, i za każdym razem kupując ciuchy (lub inne rzeczy) utożsamiam się z ucieśnionymi i kupuje z lokalnych fabryk. Czasem kupuje tam gdzie jest mi wygodniej/taniej/szybciej.

Jednak, gdy wiem, że pewne rzeczy dzieją się w związku z moim konsumpcjonizmem, staram się robić rzeczy aby jeszcze bardziej nie pogarszać świata.

Nie mam wygodnej recepty na rozwiązanie, i książka „No logo” wcale tej recepty nie daje. Opisuje różne działania, i organizację, ale pod względem teoretycznym. Praktycznej drogi nie wskazuje, bo na pewno taka relatywnie prosta metoda nie istnieje. Książka działa jak taki drogowskaz moralny w pewnych aspektach konsupcyjnych, i tak należy ją traktować.

Naprawdę warto ją przeczytać.

Jakusho Kwong „Bez początku Bez końca – Intymne serce Zen”#5/2010

Posted on 31st Styczeń 2010 in Książki

Tak jak zauważyliście, dawno nie było książki. To już piąta w tym roku. Idealnie aby dotrzymać postanowienia 48 książek. Z taką prędkością, będę miał 60. Jednak wróćmy do meritum.

Książka o długim tytule i ładnej okładce.

Źródło: biblioteka.

Wybór: zainteresowany tematem Zen, przypadkiem znalazłszy na półce, z zainteresowaniem przeczytałem.

Książka ładnie wpasowująca się w Zen. Niestety dla mnie jeszcze książka jest za trudna. W sensie, jest trochę napisana w sposób hmmm, zbyt abstrakcyjny. Teksty można przeczytać, ale czasem trudno zrozumieć głębie, często też jest w kółko powtarzane jedno i to samo.

Ale, to bardzo subiektywna ocena. Dla wszystkich, którzy lubią poczytać, pogrzebać w sobie, warto przeczytać i stosować trochę drogowskazów z książki.

comments: 0 » tags: ,