Za sugestią M. zrezygnowałem z liczenia książek. Przez początek roku udowodniłem sobie że bez problemu potrafię 1 na tydzień książkę przeczytać. A też niczemu nie muszę udowadniać że 52 akurat przez rok uda mi się przeczytać. Aczkolwiek bardzo fajny motywator do czytania. Polecam!
„Slapstick” Kurt Vonnegut #35/2010
35 książka 34 tydzień roku, tylko nieznacznie wyprzedzam plan… ale uda się!
„Alchemia manipulacji” Bandler, La Valle #26/2010
Półmetek. 26 książek na pół roku. Idealnie dopasowuje się do planu. Teraz już z górki, raczej uda mi się, a najwyżej, będę hakował krótkimi książkami :)
Wracając…
Źródło książki
„Haweswater” Sarah Hall #13/2010
13 Książka, niezbyt gruba, fajnie napisana, wciągnąłem ją szybko. Ale wróćmy od początku
Źródło: biblioteka. Całkiem przypadkiem wybrana. Opis z tyłu mówiący o historii miłosnej, w przed 2wojennej Anglii trochę mnie odrzucał, ale od pewnego czasu staram się nie mieć uprzedzeń, albo dokładniej mówiąc – przekonać się o swoich uprzedzeniach na podstawie przeszłych zdarzeń, a nie przyszłych. Zatem książkę przeczytałem.
Książkę można zaspoilerować jednym zdaniem: Opowiada o budowie tamy, o miłości (zakazanej). O życiu na wiosce, i perypetiach i charakterach bohaterów.
Jednak książka nie jest taka płaska. Raczyła mnie wieloma bardzo wnikliwymi opisami, ludzkich zachowań – o choćby takim, które mówiło jak różni się sposób rozglądania turysty, od tubylca (tubylec się nie rozgląda z zaciekawieniem chociażby). Również sposób pisania, wymagający trochę wyobraźni, też sprawia przyjemność w czytaniu, dzięki czemu książkę przeczytałem szybko.
Lekko zawiodłem się na zakończeniu – bo jest takie nagłe, i zbyt jednorodne (dwa samobójstwa? – trochę dziwne) – ale to może tylko moje lekkie zdanie na ten temat. Polecam do przeczytania.
Witaj!