Witaj zagubiony wędrowcze. zapraszam do czytania i komentowania. RSS'y (subskrypcja) tutaj:

Piotr Lemiesz - autor

Sierpień 26, 2010

Książki

(No comments)

35 książka 34 tydzień roku, tylko nieznacznie wyprzedzam plan… ale uda się!

Czytaj dalej. →

Sierpień 22, 2010

Książki

(No comments)

Źródło książki i powód wyboru akurat tej książki

Standardowo – biblioteka, półka polskich autorów. Jakoś zadzwonił mi w głowie ten tytuł jako polecany gdzieś, nie pamiętam gdzie. Ale zachęcił mnie też opis z tyłu, pomyślałem – zaryzykuje.

Treść książki w kilku słowach

Trudno jest w kilku słowach to napisać, żeby nie utracić głębi tej książki. Więc, z dużą dozą abstrakcji można napisać że jest to strumień świadomości. Pani Olga wspaniale bawi się językiem, formą, treścią.

Co Mi dała ta książka?

Lepsze poznanie kolejnych schematów, myśli ludzi – „biegunów”, czyli ludzi ruchu. Widać wprawne oko i wprawną rękę, która daje różna fajne refleksje, czemu jedni lubią siedzieć na „dupie” a drugim ta „dupa” ciągle chce się ruszać.

Druga sprawa – to określenie wolności, jako najważniejszej wartości w życiu. Niektórzy tą wolność dobrowolnie oddają, a drudzy potrafią wykorzystać.

Generalnie polecam książkę do przeczytania, pomimo jej pozornej bezsensowności (strumień świadomości), ale po przeczytaniu, daje pozytywne odczucia i głębokie refleksje.

Sierpień 17, 2010

Książki

(No comments)

33 książka, tak jak tydzień. Ach gdzie podziało się moje wyprzedzenie?

No nic, dzisiaj bez szkieletu – wyrywam się schematom.

Książka jest lekkostrawna, bo historyjki i komentarze nie grzeszą długością. Każda z opowieści daje do myślenia i nieszablonowy umysł doceni ich smaczek. Tak jak napisał autor na początku – warto z rozwagą (parokrotnie) wgłębiać się w myśli, żyjące już od wielu wieków w ludzkich umysłach.

Trochę rozprawek o duchowości, może minimalnie za dużo przemycenia chrześcijanizmu – ale o tym ostrzega autor też na początku – więc nie jest tak, że nie byłem ostrzeżony.

Polecam!

Sierpień 6, 2010

Książki

(No comments)

Ciągle jestem w ryzach, mamy 31 tydzien, ja mam 32 książkę. Także powinno się udać 52/52. Ale nie zakopujmy gruszek w popiele, oto książka:

niestety malutka miniaturka, ale dokładnie utrafiona w to co przeczytałem.

Czytaj dalej. →