35 książka 34 tydzień roku, tylko nieznacznie wyprzedzam plan… ale uda się!
Źródło książki i powód wyboru akurat tej książki
Standardowo – biblioteka, półka polskich autorów. Jakoś zadzwonił mi w głowie ten tytuł jako polecany gdzieś, nie pamiętam gdzie. Ale zachęcił mnie też opis z tyłu, pomyślałem – zaryzykuje.
Treść książki w kilku słowach
Trudno jest w kilku słowach to napisać, żeby nie utracić głębi tej książki. Więc, z dużą dozą abstrakcji można napisać że jest to strumień świadomości. Pani Olga wspaniale bawi się językiem, formą, treścią.
Co Mi dała ta książka?
Lepsze poznanie kolejnych schematów, myśli ludzi – „biegunów”, czyli ludzi ruchu. Widać wprawne oko i wprawną rękę, która daje różna fajne refleksje, czemu jedni lubią siedzieć na „dupie” a drugim ta „dupa” ciągle chce się ruszać.
Druga sprawa – to określenie wolności, jako najważniejszej wartości w życiu. Niektórzy tą wolność dobrowolnie oddają, a drudzy potrafią wykorzystać.
Generalnie polecam książkę do przeczytania, pomimo jej pozornej bezsensowności (strumień świadomości), ale po przeczytaniu, daje pozytywne odczucia i głębokie refleksje.
33 książka, tak jak tydzień. Ach gdzie podziało się moje wyprzedzenie?
No nic, dzisiaj bez szkieletu – wyrywam się schematom.
Książka jest lekkostrawna, bo historyjki i komentarze nie grzeszą długością. Każda z opowieści daje do myślenia i nieszablonowy umysł doceni ich smaczek. Tak jak napisał autor na początku – warto z rozwagą (parokrotnie) wgłębiać się w myśli, żyjące już od wielu wieków w ludzkich umysłach.
Trochę rozprawek o duchowości, może minimalnie za dużo przemycenia chrześcijanizmu – ale o tym ostrzega autor też na początku – więc nie jest tak, że nie byłem ostrzeżony.
Polecam!
Ciągle jestem w ryzach, mamy 31 tydzien, ja mam 32 książkę. Także powinno się udać 52/52. Ale nie zakopujmy gruszek w popiele, oto książka:

niestety malutka miniaturka, ale dokładnie utrafiona w to co przeczytałem.
