<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Lemiesz Blog</title>
	<atom:link href="http://piotr.lemiesz.pl/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog</link>
	<description>Blog Piotra Lemiesza</description>
	<lastBuildDate>Sat, 06 Mar 2010 21:31:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Skąd brać przepisy na fajne potrawy?</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/skad-brac-przepisy-na-fajne-potrawy/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/skad-brac-przepisy-na-fajne-potrawy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Mar 2010 21:26:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[wpis gościnny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=327</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny wpis gościnny Agnieszki*
Jesteś w hipermarkecie. Już wiesz że zapomniałeś zrobić listy zakupów, a co gorsza nawet nie wiesz co chcesz zrobić jutro na obiad. Lub może nie jesteś w tak krytycznej sytuacji, ale nie wiesz skąd wziąć przepis na to co byś chciał zrobić&#8230;
Spróbujemy na to zaradzić!


Najlepszą metodą jest oczywiście książka kucharska. Przepisy są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h5 style="padding-left: 30px;">Kolejny wpis gościnny Agnieszki*</h5>
<p><a href="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/312427606_defa0dfaa8_m.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-328" title="312427606_defa0dfaa8_m" src="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/03/312427606_defa0dfaa8_m.jpg" alt="" width="240" height="199" /></a>Jesteś w hipermarkecie. Już wiesz że zapomniałeś zrobić listy zakupów, a co gorsza nawet nie wiesz co chcesz zrobić jutro na obiad. Lub może nie jesteś w tak krytycznej sytuacji, ale nie wiesz skąd wziąć przepis na to co byś chciał zrobić&#8230;<br />
<strong>Spróbujemy na to zaradzić!</strong><br />
<span id="more-327"></span></p>
<ol>
<li><strong>Najlepszą metodą jest oczywiście książka kucharska.</strong> Przepisy są nawet czasem ze zdjęciami. Niestety nie zawsze mamy pod ręką przepisy na wszystko, a czasem też książki kucharskie nie dają nam przepisów na proste i skuteczne potrawy.</li>
<li>Kolejną metodą jest<strong> internet.</strong> To jest dobre źródło informacji wszelakich w tym i kulinarnych. <strong>Wystarczy wpisać w google na co mamy ochotę i już po sekundzie mamy przepis oraz artykuły jakie nam są potrzebne do przyrządzenia ulubionego dania</strong>. Przeważnie na każdej stronie, która nam się otworzy możemy poczytać opinie ludzi którzy już dany przepis wypróbowali, wiemy czy smaczne czy nie, czy warte jest czasu i zachodu do jego przygotowania. Jeszcze lepszą metodą jest wpisanie w google składniki jakie w danym momencie posiadamy w lodówce i wyskakuje nam przykładowy przepis dania jakie możemy przygotować z posiadanych artykułów.</li>
<li>Kolejną odskocznią jest <strong>biblioteka</strong>. Wypożyczamy sobie książki w tym i kulinarne. Spokojnie przeglądamy sobie w domu książkę kucharską i przepisujemy/fotografujemy/kserujemy przepisy które nam się podobają. W ten sposób zaoszczędzamy czas i nie zagracamy sobie szafek w domu na niepotrzebne książki kucharskie a kolekcjonujemy tylko to co nas zainteresowało.</li>
<li>Jeśli jest źle, i już jesteś w supermarkecie, nie denerwuj się, możesz skorzystać z zasobów supermarketów – mają działy z książkami kucharskimi,<strong> można czym prędzej wziąć jedną z wielu książek, na chwile z niej skorzystać</strong> – zrobić zakupy składników, odłożyć ją z powrotem na miejsce. W domu skorzystaj z rady 2. tj. internet, odnajdując ten sam przepis ale już z zakupionymi składnikami.</li>
<li><strong>Ostatecznością są też przepisy na daniach gotowych lub przyprawach</strong> i przyprawach. Tak, niektóre przyprawy mają wypisane bardzo przyjemne przepisy, które przy okazji zakupu dajmy na to estragonu, możemy od razu wykorzystać jako ruchomą listę zakupów!</li>
</ol>
<p>Ale oczywiście najlepiej wiedzieć co się lubi, i jakie przepisy najlepiej wychodzą, i to robić po swojemu, ale mam nadzieje że powyższe sposoby przydadzą się czasem komuś.</p>
<p>Życzę smacznego!</p>
<p>Agnieszka *</p>
<p>&#8211;</p>
<h5><a href="http://agnieszka.lemiesz.pl/">* Agnieszka Lemiesz</a> &#8211; artystka i miłośniczka wszelkich zwierząt w szczególności koni i psów rasy akita. Zafascynowana kulturą i sztuką Japonii. Prywatnie moja żona. (dopisek P.L.)</h5>
<h5>Zdjęcie via flicker &#8211; autor <a href="http://www.flickr.com/photos/savannahgrandfather/">savannahgrandfather</a></h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/skad-brac-przepisy-na-fajne-potrawy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Królowa Camilla&#8221; Sue Townsend #11/2010</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/krolowa-camilla-sue-townsend-112010/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/krolowa-camilla-sue-townsend-112010/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 21:08:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=325</guid>
		<description><![CDATA[Wpadłem w szał czytania książek. Tą przeczytałem w 6 godzin. Ale zacznijmy od początku:
Źródło: biblioteka, wybrana przypadkowo przez moją żonę, wziąłem. Trochę mnie przerażało że to coś o współczesnej Anglii, i że coś o rodzinie królewskiej, ale nie ma co się odgórnie od razu zniechęcać, nie?
No i rzeczywiście, książka bardzo przyjemnie napisana, dobrze wchodzi (przypominam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wpadłem w szał czytania książek. Tą przeczytałem w 6 godzin. Ale zacznijmy od początku:</p>
<p>Źródło: biblioteka, wybrana przypadkowo przez moją żonę, wziąłem. Trochę mnie przerażało że to coś o współczesnej Anglii, i że coś o rodzinie królewskiej, ale nie ma co się odgórnie od razu zniechęcać, nie?</p>
<p>No i rzeczywiście, książka bardzo przyjemnie napisana, dobrze wchodzi (przypominam 6h). Opowiada o wyimaginowanym świecie &#8211; gdyby rząd, który pod pretekstem tworzenia wolności, tą wolność zabierała. Owszem, na przykład zamykanie wszystkich osób z problemami z agresją, nadwagą, wygórowanymi zachciankami w Strefie Zamkniętej, nie jest rozwiązaniem, ale tu po prostu ktoś takie coś zastosował w wyobraźni, i mieszkamy razem z Królową i jej rodziną (pozbawioną władzy) w takiej Strefie Zamknietęj i przeżywamy ich rozterki i problemy.</p>
<p>Z punktu widzenia nas &#8211; Polaków, przestaje być to takie śmieszne, bo trochę w takim właśnie ustroju mieliśmy okazję pomieszkać. Ja tylko kilka lat wczesnego dzieciństwa, ale z lekcji historii, i opowiadań rodziców, wiem, że może być to trochę odbierane jak nasz kochany PRL. Wieczna niepewność władzy i jej zachcianek, totalna inwigilacja (sprawdzanie dowodów tożsamości), i różne takie efekty specjalne, odbywające sie za kurtyną Stref zamknietych. U nas taką kurtyną była granica&#8230;</p>
<p>No, ale wracając do książki, happy end troche pozostawia niesmaku, ale ogólnie polecam przyjemną i ciekawą książkę do wciągnięcia :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/krolowa-camilla-sue-townsend-112010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Kacica&#8221; Pavel Kohout #10/2010</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/kacica-pavel-kohout-102010/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/kacica-pavel-kohout-102010/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 19:49:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[hit]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[10 w tym roku. Książka przypadkowo wybrana w bibliotece publicznej.
Książkę przeczytałem bardzo szybko, wciągnęła mnie do reszty, treścią, formą, głębią. Na początku trochę styl: złamane akapity, rozeźlają, później dają taki smaczek, że aż się zastanawia, czemu akurat tutaj nastąpiło złamanie.
Sama książka, o zawodzie kata, o pierwszej tytułowej &#8220;kacicy&#8221;, ale nie chcę tu spoilerować, więc powiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>10 w tym roku. Książka przypadkowo wybrana w bibliotece publicznej.</p>
<p>Książkę przeczytałem bardzo szybko, wciągnęła mnie do reszty, treścią, formą, głębią. Na początku trochę styl: złamane akapity, rozeźlają, później dają taki smaczek, że aż się zastanawia, czemu akurat tutaj nastąpiło złamanie.</p>
<p>Sama książka, o zawodzie kata, o pierwszej tytułowej &#8220;kacicy&#8221;, ale nie chcę tu spoilerować, więc powiem tylko, że wszystko w tej książce jest, głębia, uczucia, przemyślenia, materiał do przemyśleń. Miłość, emocje. Wspaniały autor, wspaniały styl.</p>
<p>Czuć trochę słowiańską duszę.</p>
<p>Kilka motywów politycznych wymagało by zgłębienia, ale ja nie lubię się wgłębiać akurat w te tematy &#8211; więc, pozostawiam je dla historyków. Dla mnie wspaniale się czytało, wnikliwa analiza przemyśeń, złośliwie mało na temat głównej bohaterki &#8211; daje to niewiarygodne popisy dla wyobraźni i przyjemności.</p>
<p>Powtórzę jeszcze raz: książkę po prostu się wciąga, polecam serdecznie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/03/kacica-pavel-kohout-102010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Być liderem&#8221; John C. Maxwell #9/1020</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/byc-liderem-john-c-maxwell-91020/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/byc-liderem-john-c-maxwell-91020/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 16:44:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[bibilioteka]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=317</guid>
		<description><![CDATA[Książka biznesowo-rozwojowa, źródło: biblioteka.
Książka najeżona cytatami, tekstami motywacyjnymi, poradami.
Fajnie opisuje jak powinno zostać się liderem: nie z nadania, nie z błogosławieństwa, tylko z głębi serca, stosując wiele przyjaznych metod. Właśnie te metody, są tam wnikliwie opisane. Wręcz by można tą książkę trochę dawać jako przykład, jak powinno ogólnie się zachowywać, bo właśnie często brakuje różnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książka biznesowo-rozwojowa, źródło: biblioteka.</p>
<p>Książka najeżona cytatami, tekstami motywacyjnymi, poradami.</p>
<p>Fajnie opisuje jak powinno zostać się liderem: nie z nadania, nie z błogosławieństwa, tylko z głębi serca, stosując wiele przyjaznych metod. Właśnie te metody, są tam wnikliwie opisane. Wręcz by można tą książkę trochę dawać jako przykład, jak powinno ogólnie się zachowywać, bo właśnie często brakuje różnych wartości, wizji, podejścia, wśród współczesnych ludzi.</p>
<p>Książka wybrana przeze mnie nie dlatego, że chcę zostać liderem (w sumie to niby czego?) a ze względu na jej darmowość, i cel czytania jednej książki &#8220;biznesowej&#8221; czy tam selv developingu, raz na miesiąc, co czasem jest dobrym podrapaniem po głowie.</p>
<p>Książka wydana już jakiś czas temu, ale gdyby ktoś zastanawiał się nad jej wartością, to polecam jak najbardziej do kupienia, przeczytania, jako &#8220;biblia&#8221; zasad.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/byc-liderem-john-c-maxwell-91020/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nauczyć się rysować?</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/jak-nauczyc-sie-rysowac/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/jak-nauczyc-sie-rysowac/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 19:44:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[guest]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[rysowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=306</guid>
		<description><![CDATA[JAK NAUCZYĆ SIĘ RYSOWAĆ BEZ ZBĘDNEGO PŁACENIA ZA KURSY.
wpis gościnnie przez Agnieszkę*
Dziś opiszę kilka kroków, jak prostym sposobem nauczyć się rysować.

Mam świadomość, że te kroki, nie dla każdego będą idealną drogą, ale po prostu potraktujcie to jako „drogowskazy”.
Po pierwsze motywacja.
Żeby zacząć rysować wystarczy na początek sama chęć do rysowania, zainteresowanie tym tematem. Można wejść na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>JAK NAUCZYĆ SIĘ RYSOWAĆ BEZ ZBĘDNEGO PŁACENIA ZA KURSY.</h2>
<h5 style="padding-left: 30px;"><em>wpis gościnnie przez Agnieszkę*</em></h5>
<p>Dziś opiszę kilka kroków, jak prostym sposobem nauczyć się rysować.</p>
<p style="text-align: right;"><a href="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/index.php_.jpeg"><img class="alignright size-medium wp-image-309" title="index.php" src="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/index.php_-223x300.jpg" alt="" width="223" height="300" /></a></p>
<p>Mam świadomość, że te kroki, nie dla każdego będą idealną drogą, ale po prostu potraktujcie to jako „drogowskazy”.</p>
<h3>Po pierwsze motywacja.</h3>
<p>Żeby zacząć rysować wystarczy na początek sama chęć do rysowania, zainteresowanie tym tematem. Można wejść na strony na których możemy podziwiać dzieła innych ludzi (np. digart), którzy już jakąś wiedzę (mniejszą lub większą) w tej dziedzinie posiedli. Możemy zaznajomić się z komentarzami na tych stronach w ten sposób tworzy nam się w głowie jakiś obraz teoretyczny na tematy estetyczne.</p>
<h3>Po drugie – próba sił.</h3>
<p>Drugi etap jest trudniejszy gdyż sama wiedza zaczyna nam doskwierać. Chcemy już coś zrobić z naszą wiedzą teoretyczną  &#8211; przelać ją i sprawdzić w praktyce na papierze, czy coś już umiemy, czy jednak musimy się jeszcze więcej naładować teoretycznie.</p>
<p>Niezależnie od tego, warto jest spróbować coś narysować na początek coś łatwego np. drzewo. Znajdźmy sobie coś w internecie na wzór i patrząc na to spróbujmy to narysować. Nawet jeśli nie będzie podobne to co narysowaliśmy do oryginału nie zrażajmy się, „zmarnujmy” 10 bloków rysunkowych, ale już przy jedenastym zauważymy poprawy.</p>
<p>Jeśli już drzewo wyjdzie na tyle, iż stwierdzimy że nam się podoba  możemy przejść na bardziej zaawansowane poziomy rysowania: dodajemy cienie, liście, owoce itp. itd.. Takie dzieło możemy później podziwiać i z dumą mówić że coś sami zrobiliśmy, do czegoś doszliśmy.</p>
<h3>Po trzecie &#8211; Nie zrażać się.</h3>
<p>Ten etap jest moim zdaniem najtrudniejszy. Łatwo jest zaprzestać dalszych ćwiczeń. Zaczyna nas irytować że rysunki często wychodzą nie tak jakbyśmy chcieli (można rzec że bardzo często). Ale na tym polega samozaparcie, jak mówi przysłowie „Trening czyni mistrza”. Sprawdziłam to na sobie. Naprawdę można.  Nie wolno się poddać. Nawet najlepszym rysownikom prace nie zawsze wychodzą. Jak mawiał mój Sensei „Dobrego rysownika/malarza poznać po tym że jego prace nigdy mu się nie podobają”.</p>
<h3>Po czwarte, piąte&#8230; Ćwiczyć.</h3>
<p>Dużo ćwiczyć, dzielić się swoimi osiągnięciami, dyskutować. Dzięki temu, mamy motywację, mamy też odbicie tego co robimy, bo ludzie wbrew pozorom lubią sztukę i ładne rzeczy.</p>
<p>Nawet gdy jest to dla nas trudne, warto ćwiczyć, bo w cokolwiek inwestujemy nasz czas, zawsze się to zwróci. A 10 minut dziennie przez 10 lat to 600 godzin nieprzerwanego treningu!</p>
<h3>Na zakończenie</h3>
<p><a href="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/index.php1_.jpeg"><img class="alignright size-medium wp-image-311" title="index.php1" src="http://piotr.lemiesz.pl/blog/wp-content/uploads/2010/02/index.php1_-300x208.jpg" alt="" width="300" height="208" /></a>Chciałabym wszystkim życzyć jak najwięcej sukcesów, w czymkolwiek tego sukcesu potrzebujecie. Ja lubię rysować, i powyższą drogą osiągnęłam poziom z którego jestem zadowolona <a href="http://agnieszka.lemiesz.pl/galeria/">(zobacz moją internetową galerię)</a>, a moi znajomi/rodzina wieszają z radością moje rysunki u siebie w domach :-)<br />
Powyższy opis  może odnosić się do każdej dziedziny życia. Jakie byśmy nie wymarzyli sobie hobby, stosowanie tych zasad jest przydatne do osiągnięcia perfekcji w tym co robimy.</p>
<p>Aga</p>
<p>&#8211;</p>
<h5><a href="http://agnieszka.lemiesz.pl/">* Agnieszka Lemiesz</a> &#8211; artystka i miłośniczka wszelkich zwierząt w szczególności koni i psów rasy akita. Zafascynowana kulturą i sztuką Japonii. Prywatnie moja żona. (dopisek P.L.)</h5>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/jak-nauczyc-sie-rysowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Digital fingerprinting przeglądarek.</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/digital-fingerprinting-przegladarek/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/digital-fingerprinting-przegladarek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 19:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dywagacje]]></category>
		<category><![CDATA[Organizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[prywatność]]></category>
		<category><![CDATA[przeglądarka internetowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=301</guid>
		<description><![CDATA[Nawiasem mówiąc to 100 wpis HURAAAA ;-)
Czym jest digital fingerprinting przeglądarek.
Najogólniej mówiąc: przeglądarka gdy mówi do serwera: &#8220;daj mi taką a taką stronę&#8221; mówi też kilka ciekawych rzeczy. Gdy serwer zapyta jeszcze o kilka szczegółów typu rozdzielczość, czy tam fonty w systemie &#8211; oczywiście po to żeby mógł wyświetlić odpowiednią wersję strony &#8211; przeglądarka wysyła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>N<em>awiasem mówiąc to 100 wpis HURAAAA ;-)</em></p>
<h2>Czym jest digital fingerprinting przeglądarek.</h2>
<p>Najogólniej mówiąc: przeglądarka gdy mówi do serwera: &#8220;daj mi taką a taką stronę&#8221; mówi też kilka ciekawych rzeczy. Gdy serwer zapyta jeszcze o kilka szczegółów typu rozdzielczość, czy tam fonty w systemie &#8211; oczywiście po to żeby mógł wyświetlić odpowiednią wersję strony &#8211; przeglądarka wysyła bardzo dużo informacji.</p>
<p>Gdy zapisze się te informację razem, okaże się że dosyć dużo informacji spowoduje, że taka przeglądarka stanie się całkowicie unikatowa i identyfikowalna, nawet bez całych wielkich zabiegów z ciasteczkami, czy tam innymi metodami utrzymania sesji.</p>
<p>Ludzi mających zboczenie na punkcie swojego bezpieczeństwa i prywatności, taka informacja <strong>może przerazić, że dana strona może wiedzieć że to dokładnie my</strong>, i często wracamy z różnych miejsc (różnych IP).</p>
<p><strong>Dla zwykłego użytkownika, nie jest to mocno zatrważająca informacja</strong>, bo przecież dla zwykłego użytkownika, całe zaplecze techniczne, nie ma zbyt dużego znaczenia, bo ma po prostu działać.</p>
<p>Jednak warto mieć świadomość, że takie coś może doprowadzać, do wykorzystywania i tworzenia na przykład długoterminowego targetowania behawioralnego na przykład w sklepie internetowym, w którym często kupujemy. Taki sklep może bardzo dokładnie badać nasze preferencje, i tworzyć nasz profil.</p>
<p>Nawet nie próbuje sobie wyobrażać, co by się stało gdyby jakaś duża firma, albo kartel jakiś stron, dzielił się takimi informacjami&#8230;</p>
<p>Jak się przeciw temu bronić? Kilka wtyczek typu NoScript bardzo skutecznie zabija przejawy odpytywań o różne właśnie specyficzne informacje, dzięki czemu stajemy się troche zaciemnieni.</p>
<p>Ja osobiście dowiedziałem się o tym ze strony <a href="https://panopticlick.eff.org/">https://panopticlick.eff.org/</a> gdzie można kliknąć w &#8220;test me&#8221; i zobaczyć jaki procent ludzi ma taki sam odcisk palca. U mnie okazało się że byłem całkiem unikatowy.</p>
<p>Ciekawe czy to ktoś wykorzystuje przeciwko mnie&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/digital-fingerprinting-przegladarek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;No logo&#8221; Naomi Klein #8/2010</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/no-logo-naomi-klein-82010/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/no-logo-naomi-klein-82010/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 21:12:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[konsumpcjonizm]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=298</guid>
		<description><![CDATA[Książka większego formatu. W kontekście oczywiście treści przekazywanych. Na okładce reklamowana jako &#8220;biblia alterglobalistów&#8221;.
Źródło: biblioteka publiczna. Przypadkowo znaleziona, później przypomniałem sobie że nawet tak nazywa się pokolenie &#8220;no logo&#8221;, więc postanowiłem przeczytać, pomimo że cienka nie jest.
Na początek cytat, trochę nawet mówiący o charakterze książki:
Teoria marketingu zajmuje się przede wszystkim sposobami zaszczepienia konsumentom fałszywych pragnień [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Książka większego formatu. W kontekście oczywiście treści przekazywanych. Na okładce reklamowana jako &#8220;biblia alterglobalistów&#8221;.</p>
<p>Źródło: biblioteka publiczna. Przypadkowo znaleziona, później przypomniałem sobie że nawet tak nazywa się pokolenie &#8220;no logo&#8221;, więc postanowiłem przeczytać, pomimo że cienka nie jest.</p>
<p>Na początek cytat, trochę nawet mówiący o charakterze książki:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Teoria marketingu zajmuje się przede wszystkim sposobami zaszczepienia konsumentom fałszywych pragnień &#8211; nakłaniania nas do kupowania rzeczy, które są dla nas szkodliwe, zanieczyszczając planetę i zubażają nas duchowo.<br />
</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Reklama jak powiedział kiedy  George Orwell to bełtanie kijem w wiadrze z pomyjami&#8221;</em></p>
<p>Sama książka traktuje problemy: no logo, no choice, no job. Czyli jak marketing, korporacje powodują poprzez swoje działania i chęć zysku wiele zjawisk społecznych. Poczynając od wyzysku ludzi w krajach trzeciego świata, aż po zwyczajne zabieranie nam wyboru przez duże supermarkety, które decydują na podstawie swojego &#8220;widzi mi się&#8221; ograniczają dostępność różnych produktów określonych firm.</p>
<p>Książka wnikliwie opisuje różne aspekty, które warto jest poznać. Nawet jeśli nie rusza cię to czy buty które nosisz, uszył chińczyk przymuszany do katorżniczej pracy, albo głodne dziecko w nielegalnej fabryce, warto wiedzieć, i poznać procesy.</p>
<p>Świadomość różnych procesów w otaczającym nas świecie, daje mi osobiście poczucie większego bezpieczeństwa i swojego miejsca w świecie, dzieki czemu potrafię świadomie i dogłębniej podejmować decyzję. Nie twierdze że jestem wielce tam oświeconym konsumentem, i za każdym razem kupując ciuchy (lub inne rzeczy) utożsamiam się z ucieśnionymi i kupuje z lokalnych fabryk. Czasem kupuje tam gdzie jest mi wygodniej/taniej/szybciej.</p>
<p>Jednak, gdy wiem, że pewne rzeczy dzieją się w związku z moim konsumpcjonizmem, staram się robić rzeczy aby jeszcze bardziej nie pogarszać świata.</p>
<p>Nie mam wygodnej recepty na rozwiązanie, i książka &#8220;No logo&#8221; wcale tej recepty nie daje. Opisuje różne działania, i organizację, ale pod względem teoretycznym. Praktycznej drogi nie wskazuje, bo na pewno taka relatywnie prosta metoda nie istnieje. Książka działa jak taki drogowskaz moralny w pewnych aspektach konsupcyjnych, i tak należy ją traktować.</p>
<p>Naprawdę warto ją przeczytać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/no-logo-naomi-klein-82010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bądz jak drzewo herbaciane.</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/badz-jak-drzewo-herbaciane/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/badz-jak-drzewo-herbaciane/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 18:02:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[drzewo]]></category>
		<category><![CDATA[działanie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=295</guid>
		<description><![CDATA[Wykorzystuje się każdy jego najmniejszy kawałek. Liście, korę, korzenie*.
Bądź jak ono, każda najmniejsza część Ciebie może być wykorzystana. Nie trać ani chwili ze swojego życia. 
Nie jest tak,  jak z losem zwykłego drzewa że twój los jest zdeterminowany: zasadzą cie, rośniesz, później potną cie na deski. Nie. Los nie jest tak zdeterminowany, możesz wycisnąć go [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wykorzystuje się każdy jego najmniejszy kawałek. Liście, korę, korzenie*.</p>
<p>Bądź jak ono, każda najmniejsza część Ciebie może być wykorzystana. <strong>Nie trać ani chwili ze swojego życia. </strong></p>
<p>Nie jest tak,  jak z losem zwykłego drzewa że twój los jest zdeterminowany: zasadzą cie, rośniesz, później potną cie na deski. Nie. <strong>Los nie jest tak zdeterminowany, możesz wycisnąć go do cna,</strong> czasem wykorzystując swoje wady, a czasem swoje zalety.</p>
<p>Jesteś fryzjerem, lecz umiesz słuchać ludzi? Zostań wolontariuszem w domu starców.</p>
<p>Jesteś drwalem, ale masz wyczucie do precyzji, zostań zegarmistrzem.</p>
<p>Możliwości są nieograniczone, <strong>wyobraźnia nie zna granic</strong>. Bardzo szybko przekonasz się, że potrafisz jak drzewo, wypuszczać nowe gałęzie, rozpoznawać nowe kierunki.</p>
<p>Kiedyś nie wierzyłem w swoje różne umiejętności, wymyślałem różne wymówki żeby nawet nie sprówać. Później okazywało się, że wystarczyło spróbować, i droga stała otworem. Wcale nie mówie, że masz tu zmieniać swoje tory, przestawiać się diametralnie. <strong>Czasem wystarczy spróbować czegoś nowego i przekonać się że nie jest to co chciałbys robić.</strong></p>
<h3>Nie miej wymówek: oj jak chciałbym to zrobić, jak chciałbym być kimśtam. Po prostu to zrób.</h3>
<h6>* Nie jestem pewien czy rzeczywiście wykorzystuje się każdy namniejszy nawet kawałek. Może zmyśliłem. Ale powaga tego artykułu tego potrzebowała.</h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/badz-jak-drzewo-herbaciane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>52 książki</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/52-ksiazki/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/52-ksiazki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 18:46:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dywagacje]]></category>
		<category><![CDATA[Książki]]></category>
		<category><![CDATA[52książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=292</guid>
		<description><![CDATA[Wymyśliłem, trochę jako potrzebę chwili, postanowienie noworoczne 48 książek. Bardziej jako motywator, niż jako wyzwanie.
Lubie czytać książki, może kiedyś sam jakąś napiszę&#8230; ale, postanowiłem niedawno że będę wypożyczał 4 książki w bibliotece co miesiąc, i dzięki temu do końca roku przeczytam 48 książek.
Ten miesięczny termin to bardzo dobry motywator, ale same książki w sobie są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wymyśliłem, trochę jako potrzebę chwili, postanowienie noworoczne 48 książek. Bardziej jako motywator, niż jako wyzwanie.<br />
Lubie czytać książki, może kiedyś sam jakąś napiszę&#8230; ale, postanowiłem niedawno że będę wypożyczał 4 książki w bibliotece co miesiąc, i dzięki temu do końca roku przeczytam 48 książek.</p>
<p>Ten miesięczny termin to bardzo dobry motywator, ale same książki w sobie są idealnym motywatorem, bo pozwalają wzbogacać i zgłębiać wiedzę swoją i innych.</p>
<p>Niedawno przelatując przez jakieś blogi (czy tam blipy)<a href="http://52ksiazki.pl/2010/01/kilka-slow-wyjasnienia/"> trafiłem na akcję &#8220;52 ksiażki&#8221;</a>. Okazuje się że ktoś wpadł na taki sam pomysł jak ja. (znowu). Fajnie wiedzieć, że nie tylko ja w swoim małym świecie, mam takie pomysły. Trochę nie wiem jaki to może mieć wymiar hmm, społeczny, bo raczej czytanie książek jest wydarzeniem mocno samodzielnym, a dzielenie wiedzą&#8230; hmm, trudno jest się podzielić wiedzą na temat. Do głowy przychodzi mi jedynie napisanie bez spojlerów o czym jest książka&#8230;</p>
<p>Chociaż, gdyby się tak zastanowić, to można pisać, czym akurat DLA MNIE jest ta książka, ale wtedy będzie to mocno niezrozumiałe dla kogoś innego.</p>
<p>Można też by agregować, wspólną bazą przeczytanych książek, gdzie każdy mógłby napisać, recenzję, opinie.. Swoje 3 słowa. Ciekawe czy takie strony istnieją?</p>
<p>Bardzo zdziwiłem się też, gdy przeczytałem, że są wytrychy na tą metodę. Człowiek to zacna istota, w każdym możliwym systemie poszukuje dziur. Chodzi o to, że można podjechać statystyki za pomocą czytania krótkich książek, dzięki czemu statystyki mocno wrosną.</p>
<h3>Co jednak gdy przekroczymy, albo nie osiągniemy zamierzonego pułapu?</h3>
<p>Pamiętajcie, książki czytacie dla siebie, a swoista granica jest tylko i wyłącznie motywatorem, i &#8220;batem&#8221; pozwalający na wytłumczenie swojej podświadomości, czemu akurat powinna skupić się na kierowaniu w tym kierunku, a nie innym.<br />
Gdy ma się to stać sportem dla sportu, to raczej mija się to z celem, bo wystarczy kupić 52 książeczko-broszurki (może zacząć sprzedawać takie zestawy na allegro, he he) i je przeczytać, i stwierdzić: wypełniłem co miałem wypełnić.</p>
<h3>A co daje mi czytanie książek?</h3>
<p>Przede wszystkim przyjemność. Po drugie wzbogacają moją wiedzę. Czytając niektóre książki otwierają mi się oczy, na innych odkrywam w sobie różne emocje, jeszcze inne uświadamiają mi że warto je było przeczytać.</p>
<p>Łatwo jest popaść w &#8220;nieczytanie&#8221;, bo książka nie marudzi, nie narzeka że leży na półce zaniedbana. Ale jak dla mnie jest to jedyne tak przyjemne, nieabsorbujące źródło różnych informacji, którego nigdy nie opuszczę.</p>
<p>&#8230;Oczywiście o ile będę miał czas He, He.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/52-ksiazki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mam konto na Twitterze.</title>
		<link>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/mam-konto-na-twitterze/</link>
		<comments>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/mam-konto-na-twitterze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 21:49:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Lemiesz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Organizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://piotr.lemiesz.pl/blog/?p=288</guid>
		<description><![CDATA[A co to ten twitter? To po prostu stronka, gdzie można w 5 minut założyć konto, na które można wypisywać krótkie (jak SMS) wiadomości, które od razu pojawiają się na stronie.
W ramach eksperymentu i ja założyłem sobie konto na twitterze. Prosty proces kilku kliknięć. Nie to żebym zamierzał tam się przenosić, o-nie! Jednak czasem chcę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A co to ten twitter? To po prostu stronka, gdzie można w 5 minut założyć konto, na które można wypisywać krótkie (jak SMS) wiadomości, które od razu pojawiają się na stronie.</p>
<p>W ramach eksperymentu i ja założyłem sobie konto na twitterze. Prosty proces kilku kliknięć. Nie to żebym zamierzał tam się przenosić, o-nie! Jednak czasem chcę umieścić linka, albo naprawdę krótką wiadomość, a tu nawet nie ma jak tego zrobić. Możliwe że nawet założę na blipie, żeby też powiększyć dostępność do różnych ludzi za pomocą krótkich wiadomości.</p>
<p>Profil dostępny pod adresem <a href="https://twitter.com/piotr_lemiesz ">https://twitter.com/piotr_lemiesz </a>więc zapraszam do czytania i oglądania. Nie zamierzam tam tracić czasu zbyt wiele, po prostu to najprostsze miejsce do umieszczania treści. Po prawej stronie jest ładny panelik który wyświetla 10 ostatnich wiadomości, więc nawet nie trzeba nigdzie zaglądać, bo można przeglądać tutaj na stronie te wiadomości.</p>
<p>Jestem też blisko postanowienia sobie 1 wpisu dziennie na mikroblogu, ale nie wiem czy mi sie uda. Zobaczymy, jeszcze tego sobie nie obiecuje.</p>
<p>Zatem, jeszcze raz, zapraszam tam też do czytania, czasem można będzie znaleźć tam ciekawe artykuły, którymi będę chciał się podzielić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://piotr.lemiesz.pl/blog/2010/02/mam-konto-na-twitterze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Dynamic page generated in 0.989 seconds. -->
<!-- Cached page generated by WP-Super-Cache on 2010-03-10 15:27:25 -->
