Blog Piotra Lemiesza
Istnieje cywilizowany spam. Nie, nie zjadłem nieświeżego mięsa. Może przesadzam z tą nazwą. Ale istnieje coś takiego jak płatne newslettery. Ludzie zapisują się do systemu płatnych newsletterów i zaczynają otrzymywać maile. W każdym z maili jest link. Po wejściu na ten link, osoba taka dostaje zapłatę.
Jest to bardzo prosty układ, wydaje się całkiem uczciwy, nieprawdaż?
Należne pieniądze odbiorcy otrzymują, gdy przekroczą określoną granicę, aby nie wyciągali groszówek, tylko na przykład 10 zł. Jest też kilka obwarowań i tak dalej.
Kiedyś, kiedy w państwie rzymskim biegali neandertalczycy, sam nawet uczestniczyłem w takim systemie, dostawałem maile, uczciwie klikałem, oglądałem strony nudne, niezbyt ciekawe. Wydawało mi się że jest to proste i uczciwe zajęcie. Po jakimś czasie, znudziło mi się w końcu. Bo kasa bardzo powoli rosła.
Na allegro, w kategorii Komputery->Internet, jest wiele aukcji na różne takie newslettery, gdzie sprzedawcy obiecują 3000 wejść na stronę przez tyleż ludzi za jedyne 5 zł. Oferty są też na większe ilości.
W pewnym momencie coś mi jednak zazgrzytało. Pamiętałem ile mniej więcej otrzymywałem pieniędzy za jednego maila. To był 1 gr. Uczciwa dola za 30 sekund poświęcone na maila.
Jeśli dobrze skojarzyłeś, to powinno się tobie coś nie zgodzić.
Zysk = 5 zł
Koszt = 3000 ludzi * 1 gr = 30 zł + jakieś nawet najmiejsze koszty własne (10%) = 33 zł
Kosz jest 6 razy większy niż zysk. To znacznie więcej niż jakiekolwiek dumping.
Jak to możliwe?!
Według mnie wpływa na to kilka czynników.
Sprzedawcy newsletterów, najnormalniej w świecie tworzą pieniądze, których nie są w stanie oddać. Byli by na głębokim minusie. Jednak z tego co widzę mają się dobrze, prawdopodobnie też, do nich należą osoby które chcą coś zarobić, a nie koniecznie zauważają że coś jest nie w porządku…
Nieprzeciętnie analityczny umysł, umiejętność zapamiętywania najmniej istotnych informacji, zauważania szczegółów, optymalizacji różnych procesów.
W gruncie rzeczy swój chłop, zawsze pomocny, co potwierdzi każdy kto mnie zna.
Zostaw odpowiedź