Z okazji nowego roku, postanowiłem opisywać krótko jakie właśnie książki przeczytałem. Postanowiłem też czytać około 48 (4 na miesiąc) książek. Tyle da się wypożyczyć w mojej lokalnej bibliotece (4 i w ciągu miesiąca trzeba oddać)
Tak więc zaczynając nową tradycję, przeczytałem właśnie książke pana Natsume Soseki pod tytułem „Jestem kotem”.
Książka pod przykrywką opowiadania z życia kota, który mieszka u „gospodarza” – nauczyciela angielskiego, filozofa z niestrawnościami, posiadacza bardzo ciekawych znajomych. Główny bohater – kot – opisuje bardzo dokładnie życie, przemyślenia charaktery. Pod pretekstem studiowania obcego gatunku, opisuje bardzo wiele ciekawych aspektów życia w japoni przed 1 wojną światową, jak również życia i problemu człowieka.
Książka najeżona ciekawymi cytatami, prawdami życiowymi. Polecam.
Podobne artykuły:



A jeśli można zapytać, jakie masz kryteria przy wybieraniu książek? Polujesz na wybrane tytuły, czytasz z polecenia Pani z biblioteki czy losowo?
Kryterium jest zew książki. A dokładniej, czasem istnieją tytuły które same z siebie chciałem przeczytać, na podstawie polecenia kogoś, lub zapisane w wyniku przeczytania innej książki (bo ktoś tam reklamuje) lub z blogów innych ludzi.
Czasem jest tak, że coś wpada samo przez siebie, przypadkowo, i przeważnie te książki są najlepsze – całkowicie zostaje zaskoczony tym co przeczytałem.
Ostatni przypadek, to książki które są seryjne, takie jak świat dysku praczeta.
Słuszna koncepcja, w komentarzach do książek będe pisał historię ich pochodzenia :) Dziękuje.
„Jestem kotem” przemówił do mnie dziwnym nazwiskiem i starością, ale był to przypadek. Warty jednak sprawdzenia.
[...] tak dużo ma recencji, przy czym duża część jest niepochlebna. Gdy poprzednią książkę #1 wrzuciłem w wyszukiwarkę, nie znalazłem zbyt wiele, a wg mnie jest o wiele wartościowsza w [...]