Witaj zagubiony wędrowcze. zapraszam do czytania i komentowania. RSS'y (subskrypcja) tutaj:

Piotr Lemiesz - autor

Autor: Piotr Lemiesz,
Data wpisu: Wrzesień 1, 2007

Kategoria: Dywagacje


Dyskutuje ostatnio z Jasiem (pozdrawiam), i postanowiłem krótko dziś napisać o potędze innowacji.

O czym mowa?

Ja lubie nazywać to innowacją, inni mówią na to nisza. A o co chodzi? O pomysł. O prosty, skuteczny pomysł na coś nowego, unikatowego.

Przykłady:

  • milion pikseli – miliondolar homepage. pomysł niemal banalny, ale szum medialny, innowacja, powoduje że ludzie z ciekawości wchodzą, oglądają stronę, spirala się nakręca, linki nakręcają pagerank, strona ma sukces
  • czas na sprzedaż,  nie pamiętam linku, kiedyś widziałem na wykopie – strona na której ktoś z polski sprzedawał czas, sekunda po sekundzie pojawiał się nowy banner, tworząc taki jakby tasiemiec z bannerów. ileś tam czasu było za darmo dla ludu, dalej już za pieniądze, jak chwyci (czego temu komuś życzę) to  będzie tak jak w poprzednim wypadku
  • google – macierz stron, i proste operacje na macierzach plus zero reklam = milardy na koncie, miliardy w firmie, jak przeczytałem zasadę działania (na przedmiocie „teoria obliczeń i języki formalne”) to zaśmiałem się i pomyślałem „ale ktoś miał głowę, takie proste, a jakie mądre i skuteczne”. 
  • i wiele wiele innych.

Moja puenta:

Chcesz żeby twój pomysł osiągnął sukces? Wymyśl coś czego jeszcze nie ma, jak to napisał jeden pan na swoim blogu:

„na wolnym rynku, trzeba upiec swojego torta, i go sprzedawać, a nie próbować kopiować kogoś torta, i razem z nim się meczyć nad sprzedażą tego samego produktu”

tak samo trzeba walczyć ze swoim pomysłem, ze swoim tortem, i go sprzedawać.

Wiem wiem. To oczywistość. Ale musiałem swoje przemyślenie tutaj wpisać. Też tą myśl powtarzam jak mantrę w swojej głowie, próbując każdego dnia przybliżać się do wymyślenia czegoś tylko mojego, innowacyjnego. Nie jest mi prosto – ze względu na profil mojego umysłu – jestem osobą skrajnie analityczną – technokratą, i moje pomysły też na takiej dziedzinie się obracają. Wolał bym być „artystą” i wymyślać kreatywnie. Ale robie inaczej i też jest dobrze.

Mam wiele przemyśleń – pewnego dnia napewno o nich usłyszycie…  czego sobię życzę. Pozdrawiam.

Poleć ten wpis:
  • RSS
  • PDF
  • Add to favorites
  • Wykop
  • Blip
  • Śledzik
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Pinger
  • Co-Robie.pl
  • Kciuk.pl
  • del.icio.us

Podobne artykuły:

  1. Jak wyłączyć komputer ?
  2. Motywacja kluczem sukcesu.
  3. Usprawiedliwienie.
  4. Śmiejcie się z cudzego, swego nie znacie.


Odpowiedz na to